Koncepcja

A więc: najpierw Knox. Jeśli jego koncepcja jest prawdziwa, to znaczy: żart dowcipnisia, nie mamy nic do roboty. Wolno machnąć" ręką na całą sprawę. Zgadzacie się? Trzy głowy pochyliły się w geście potakiwania. - Pięknie. A teraz Hove. List istotnie mógł przeleżeć w jakimś zakamarku biurka poczty. Dziwne, lecz przecież możliwe. Co prawda papier nie zżółkł, a atrament nie przyblakł, chociaż powinno się to było stać. Jednak nie wezwiemy eksperta, by zbadał sprawę. Bo po co? Kto dziś dojdzie, jak było naprawdę ze śmiercią Erskine'a? Zginął zaatakowany przez niedźwiedzia. Czy temu niedźwiedziowi ktoś "pomógł", jak przypuszcza Hove, pozostanie zagadką. Nie będziemy się nad nią głowić ani rozpatrywać wydarzeń, których miejscem był Fort Chipewyan przed pól wiekiem. To jest ostatecznie zakończona sprawa i nie pociąga za sobą żadnych dalszych następstw. Zgadzacie się ze mną? Zgodziliśmy się. - Świetnie! Więc teraz pozostało nam do rozważenia jeszcze przypuszczenie sierżanta, l tego nie możemy zlekceważyć.

regały magazynowe szkolenia akuna Tamte czasy .