Staruszek
To niedołężny staruszek, ale powiedział mi rzecz zaskakującą. Czy wiesz, że on znał Erskine'a? - Tego się spodziewałem. Knox wytrzeszczył na mnie oczy. - A to jakim cudem? - Takim, że dziś byłem u Gardnera. On również znał Erskine'a. Gdy go zapytałem, kto jeszcze spotykał się z Erskinem, wymienił właśnie Bromleya. I cóż ci ten Bromley powiedział? - Rzecz niesłychaną i aż trudną do uwierzenia. Wyobraź sobie, że Erskine zginął przed czterdziestu laty. Podobno ruszył pijany na polowanie i rozszarpał go niedźwiedź. - To samo powiedział mi Gardner. - Jeden facet pisze do drugiego faceta list z pogróżkami i zapowiada swój przyjazd. A ten drugi już od czterdziestu lat nie żyje. Czy ty coś z tego rozumiesz, Owen? - Nie rozumiem, Sebastianie, i jeśli w Chipewyan nie ukrywa się człowiek noszący również nazwisko Erskine, to rozwiązanie zagadki przerasta moje siły. - A może jest to po prostu głupi żart? Ktoś chce się zabawić naszym kosztem. Nie rozumiem - wyznałem szczerze. - Pomyśl, a na pewno zrozumiesz.
calling cards akuna księgowość kraków Tamte czasy .